Lewa tylna - zostaly tylko wianuszki na feldze.
Przedziwne uczucie, zdziwienie co to tak
fruwa w lusterku jednoczesnie z walka
o utrzymanie kierunku i zatrzymanie sie.
Pozniej zmiana opony na poboczu platnej A4.
Jak sie tak zastanowie to nie wiem czy bym ja
jeszcze raz zmienial. (jesli bede jechal jako
pasazer na autostradzie czy czyms podobnym
i kierowcy zdarzy sie nietrzymanie odleglosci
od ludzi robiacych cos z autem na poboczu to
leje w pysk!)
A pozniej sie okazalo ze zapas jest nienadmuchany.
Połknął dwa spraye shella do klejenia i pompowania
kol, co pozwolilo dotoczyc sie te 4 km 30 na godzine do
bramek i zakotwiczyc na parkingu za bramkami. I zdechł.
Ufff...
Telefon do mechanika. Czekanie. Przyjezdza z letnim
kompletem i wymienia.
Więc: w wyniku roznych takich tez TO zrobilem ;-)
Chociaz sie zaklinalem ze TEGO nie zrobie przed wejsciem
do UE. ;-)